Marysia i Paweł

Marysia i Paweł…

Od czego by tutaj zacząć? Może od ich genialnej sesji narzeczeńskiej. Chwilę pospacerowaliśmy po Krakowskim Kazimierzu, by w końcówce dnia dać się wykazywać ich pasji do motorów. Bo tak, sesja narzeczeńska ma w sobie wiele swobody i nie tylko skupiamy się na Waszej wzajemnej miłości, ale pozwalamy także skupić uwagę na Waszych wspólnych pasjach. Warunki pogodowe nam sprzyjały, więc i sesja wyszła genialnie.

Co było po sesji narzeczeńskiej? Był ślub i wesele w okolicach Krakowa.

Marysia i Paweł, to piękna para otoczona przeogromną rodziną. Tak liczne rodzeństwo, to w tych czasach nie często spotykany obrazek. Uczyniło to z tego dnia prawdziwą rodzinną ucztę, oparta na niezwykle mocnej relacji między wszystkimi.

Ślub odbył się w urokliwym, malutkim, zabytkowym Kościele św. Wojciecha i MB Bolesnej w Modlnicy.

Sam ślub, to już parkiet wypełniony po brzegi i cudowna interakcja miedzy wszystkimi. Jako, że sala dysponuje bardzo ładnym ogrodem na zapleczu, wyskoczyliśmy z młodymi na krótką sesję. Grupówki z gośćmi też oczywiście były i komary też były… 😁

Aha, no i wtedy jeszcze tego nie wiedziałem, ale był to pierwszy z czterech ślubów, na których przewijały mi się przed obiektywem te same osoby 😀

Previous
Previous

Ala i Patryk… po prostu genialnie!

Next
Next

Agnieszka i Michał, czyli kameralny ślub cywilny pod Krakowem