3…2…1… Start
Wraz z nowym rokiem ruszyła moja nowa strona internetowa mkstudiofotografie.com
Będzie więcej o moich ślubach i ogólnie o mojej pracy fotografa. Będzie więcej o mnie, będzie trochę też o muzyce jako, że to jednak ważna część mojego życia. Będzie w charakterze blogowym, więc będzie i więcej treści, które przybliżą Wam, jak wygląda dzień spędzany z moimi parami. Będzie też więcej luźnych treści, będzie może trochę edukacyjnie. Będzie trochę o różnych aspektach pracy z perspektywy osoby, pracującej grubo ponad 25 lat w dwóch branżach, podpisując się pod wszystkim, co robię swoim nazwiskiem. W skrócie, będzie wszystko to, co odbiega od typowego przekazu socjalowego.
Treści będą się pojawiać wprost proporcjonalnie do ilości wolnego czasu, a ten zaczyna się powoli pojawić, bo sezon fotograficzny zamknąłem przed końcem roku, ale ten muzyczny jeszcze trwa do końca stycznia.
No to start…
Zimowa sesja Dominiki i Łukasza
Dominika i Łukasz zapragnęli wykonać swój plener ślubny w zimowej scenerii.
W ostatnich latach w miastach południowej Polski raczej ciężko o śnieg, ten biały śnieg. Nie tą zlodowaciałą szarawą bryłę, która się u nas pojawia, pojechaliśmy tam, gdzie śnieg zimą był pewniakiem. Ale sam śnieg, to nie wszystko bo musiał być w miarę ustronnym miejscu, gdzie nie zadeptają go turyści 😀 Wiedza nabyta dzięki rodzinnym wyjazdom na ferie pomogła i wylądowaliśmy w Łapszance. Tak, tej Łapszance, z której mamy przepiękny widok na panoramę Tatr.
Tak to mniej więcej wyglądało…
Ślub w Gdańsku, plener w górach… czyli Agnieszka & Błażej
Z Agnieszką i Błażejem poznaliśmy się przez telefon, ale spotkaliśmy się na podpisanie umowy i omówienie wszystkiego w Katowicach. Niby nic nadzwyczajnego chyba, że weźmiemy pod uwagę, że na to spotkanie ta dwójka wyruszyła z Trójmiasta.
No i wracając do tego omawiania… szybko się okazało, że omawiać nie mamy czego, bo będzie to genialny dzień wyrwany z wielu znanych, ślubnych schematów.
Jednak moje wyobrażenie na temat tego, jak rewelacyjny będzie to dzień było niczym w porównaniu do tego, jak faktycznie wyglądał, a wyglądał tak…
Autentyczność każdej chwili, którą mogłem tego dnia rejestrować była niezwykłą podróżą w głąb relacji, która łączy tę cudowną dwójkę. Dzień był od samego jego początku, jedyny w swoim rodzaju. Bo kiedy wita Cie w progu trójka przecudownych psiaków, juz wiesz, że każda kolejna chwila, która zarejestruje się w pamięci moich aparatów będzie powalająca. Zdecydowanie tak było. Cały reportaż z dnia ślubu i wesela, to skarb pełen prawdziwych, szczerych emocji, takich emocji przez największe na świecie E.
Niezwykłe, ciepłe grono gości weselnych i przecudowna relacja, którą dzielili z Młodą Parą. Tak było w dniu ślubu…
Za to plener, który sobie wymyśliliśmy przejdzie do historii.
Zrobiliśmy piechotą 12km i grubo ponad 1200m przewyższenia. Wcale nie najłatwiejszym szlakiem 😀 a w zasadzie nawet znajdując nowe, nikomu nieznane ich wersje 🤣 Krajobraz, który tam zastaliśmy, w połączeniu z nieziemsko silnym wiatrem zaparł nam dech, ale z hiper energią do zrobienia tej sesji… nie mogło nie wyjść epicko.
Ta epickość zajęła nam 8,5 godz. 😁
Zapraszam Was na małą podróż z Agnieszką i Błażejem.
Marta & Dominik
Przed Wami skrót reportażu Marty i Dominika.
Jedno wydarzenie, a połączyło moje dwie najbardziej ulubione lokalizacje, czyli Małopolskę i Podkarpacie.
Ich ceremonia ślubna odbyła się w niezwykle pięknym miejscu, jakim jest Bazylika Zwiastowania NMP w Leżajsku.
Jako miejsce wesela M&D wybrali Villa Presto w Brzózie Królewskiej.
Był to jeden z tych reportaży, przed którymi czułem totalną swobodę w tym, jakich ludzi spotkam tego dnia. Wiedziałem, jak cudowne to rodziny, gdyż jakiś czas wcześniej miałem przyjemność być na ślubie Marty siostry, czyli Justyny. Zdjęcia Justyny i Kuby znajdziecie oczywiście w moim portfolio.
Piękna ceremonia, genialne wesele. Oczywiście nie mogłem oprzeć się by PM wyciągnąć w trakcie wesela na krótką sesję, tuż przed zachodem słońca.
Jakiś czas po weselu spotkaliśmy się z Marta i Dominikiem na sesji plenerowej. I tutaj zahaczamy o Małopolskę, bo spotkaliśmy się w malutkim parku w podkrakowskich Mogilanach. Malutki, urokliwy park, który zazwyczaj pozbawiony jest turystów, czy mieszkańców Mogilan.
Wszystko to sprawia, że mam nieukrywaną radość, jeśli mogę tam wykonać sesje z parą. Jest jednak coś jeszcze… Dwie alejki, gdzie o odpowiedniej porze, światło zbliżającego się ku zachodowi Słońca czyni cuda. Uwielbiam bawić się światłocieniem, budować kadry w oparciu o to, gdzie dokładnie padają słoneczne promienie. Jeśli do tego mamy tak cudowna dwójkę ludzi przed obiektywem, wracam do domu po takich sesjach najszczęśliwszy na świecie.
Przed Wami Marta & Dominik.