Asia & Wojtek
Ślub Asi i Wojtka jest jednym z trzech wyjątkowych wydarzeń, na których miałem przyjemność wykonać reportaż ślubny. Wszystkie łączy jedno: niezwykle liczne rodzeństwo w jednej z rodzin. Za każdym razem wnosiło to do tych dni ogrom energii, emocji i rodzinnego ciepła. Już od pierwszych chwil było wiadomo, że będzie to historia pełna autentycznych relacji i prawdziwych uczuć.
Dzień ślubu rozpoczęliśmy od przygotowań.
To etap, który zawsze jest mi szczególnie bliski. To czas, w którym atmosfera dnia dopiero się kształtuje, wszystko dzieje się naturalnie i bez pośpiechu. U Asi i Wojtka ten czas upłynął w wyjątkowo swobodnym klimacie. Bez skrępowania, bez nerwowego odliczania minut do ceremonii, za to z ogromną dawką luzu, spontaniczności i szczerej radości. Obserwowanie ich w takich chwilach, kiedy stres związany z późniejszą częścią dnia praktycznie nie istnieje, to dla fotografa czysta przyjemność i materiał na najpiękniejsze kadry.
Ceremonia ślubna, podobnie jak w przypadku pozostałych uroczystości w tej rodzinie odbyła się w okolicach Krakowa. Była pełna wzruszeń, uśmiechów i tych drobnych gestów, które najlepiej opowiadają historię dwojga ludzi. Ten sam luz i naturalność, które towarzyszyły przygotowaniom, nie opuściły Asi i Wojtka ani na moment.
Również podczas wesela radość i swobodna atmosfera były wręcz zaraźliwe. Wykorzystaliśmy nawet chwilę, by zrobić krótką mini sesję w ogrodzie, którym dysponuje sala weselna. Szybki wypad na świeże powietrze, kilka kadrów w miękkim świetle zanim zapadnie zmrok i znów powrót do wspólnego świętowania.
Takie momenty często okazują się jednymi z ulubionych zdjęć wśród moich par.
Na plener z tą pełną pasji i bliskości dwójką wybraliśmy miejsce dość surrealistyczne, biorąc pod uwagę region, w którym mieszkamy, czyli Pustynię Błędowską. Jej surowy krajobraz stał się idealnym tłem dla kadrów, a sąsiadujący z pustynia las dał nam możliwość wyciągnięcia tego, co najlepsze z ciepłego, zachodzącego jesiennego słońca.
Całość tej opowieści dopełnia oczywiście sesja narzeczeńska, od której wszystko się zaczęło. To właśnie ona pozwoliła nam się lepiej poznać i zbudować relację, która później zaprocentowała pełną swobodą przed obiektywem.
Zapraszam Was do obejrzenia relacji z trzech dni, które miałem okazję spędzić z Asią i Wojtkiem, fotografując ich historię pełną emocji, radości i autentycznych momentów.