Klaudia & Maciek i ich przepięknie przygotowane przybycie Pana Młodego…
Jeśli plan jest, by w dniu Waszego ślubu było, jak w bajce to wystarczy realizować owy plan…
Ja wtedy tylko użyję mojego urządzenia do teleportacji by być wszędzie tam, gdzie fotograf powinien się znaleźć.
Dobra, to nie teleporter, a wybiegane i wyjeżdżone rowerem na treningach kilometry :)
Juz tak całkiem poważnie, to zrealizowanie od strony fotograficznej takiego planu jest kwestia lat spędzonych na reportażach oraz przewidywania kadrów, jakie będziemy chcieli zrobić mając do dyspozycji zarys “scenariusza” oraz, co zdecydowanie pomogło w tej sytuacji, wyjątkowo długi dystans do pokonania przez Pana Młodego od bramy do domu :) Wtedy, tu wracamy do kondycji :) wystarczy szybko biegać, by faktycznie ująć wszystko to, co chcemy, co opowie doskonale wyjątkowość tej chwili.